Cześć, jestem mamą dwójki wspaniałych i kompletnie różnych wulkanów energii: Tadka (9 lat), który z zapałem odkrywa świat gier i przyjaźni, oraz Hani (5 lat), której wyobraźnia nie zna granic.
Ten blog narodził się z potrzeby serca. Zaczęło się od prostego pytania, które pewnego popołudnia zadałam sama sobie, patrząc na walczące o tablet rodzeństwo: „Czy musi tak być?”. Znam to uczucie bezradności, gdy kończą się pomysły, a presja „idealnego rodzicielstwa” przytłacza z każdej strony.
Dlatego postanowiłam działać. Zaczęłam szukać, czytać, uczyć się i przede wszystkim – testować. Przekopywałam się przez książki psychologiczne i poradniki, ale najcenniejsze lekcje dawały mi codzienne rozmowy i zabawy z Tadkiem i Hanią.
Na tym blogu chcę dzielić się z Wami wiedzą i spostrzeżeniami, które sama zdobywam. Znajdziecie tu nie tylko gotowe pomysły na zabawy bez ekranu, ale też solidną dawkę zrozumienia dla rodzicielskich zmagań. Wierzę, że wychowanie oparte na relacji, a nie na zakazach, jest możliwe. Chcę pokazać, jak małe zmiany mogą prowadzić do wielkiej różnicy w spokoju i radości całej rodziny.
Jeśli szukasz miejsca, gdzie nikt Cię nie ocenia, a zamiast tego znajdziesz inspirację i poczucie, że nie jesteś w tym sam/a – rozgość się. Jesteś we właściwym miejscu.
Zapraszam Cię do wspólnej podróży!